He he, czytam tego posta jak dobry zakrecony film sensacyjny w kilku aktach
Akt I : Wiadomosc o smierci kultowego napedu dobija na dobre LASERa
Akt II : Zwrot Akcji : To jednak nie Yami - to tasma !! Hallelujah - skaczacy LASER z zadowolenia i chwile pozniej przyjemne odprezenie
Akt III : Dla odwrocenia uwagi od wciaz skaczacego z rodosci Lasera, SID wprowadza watek romantyczny - umawia sie na ogladanie soczewek i sluchanie muzy !!!
HEHEHEHEHEHEHE - az sie poplakalem
Pozdrawiam. Rafal.
PS. Sprezyn - nowa fotka !!