|
jezeli masz szczescie to ten wirus namieszal "tylko" w tablicy partycji to dane powinno sie dac latwo odzyskac (niech mnie ktos poprawi jezeli bzdury pisze bo jestem po Wielkim grilowaniu we wrocku)
ja proponowalbym jednak zamiast narzedzi czysto dosowych czy linuxowych sprobowac partitionem magiciem 8
jest tam fajna opcja do przegladania zawartosci partycji mozna takze kopiowac itp
zainstaluj pm8 na tym zapasowym dysku stworz dyskietki ratunkowe (mozna z windy odpalic ale jakos sugerowalbym jednak bawic sie z dyskietek) odpal kompa z dyskietek utworzonych w pm8 i trzymaj kciuki jezeli tam zobaczysz swoja partycje to jestes prawie w domu
dalej powinienes sobie poradzic jakby co to pytaj
ale raczej na maila bo rzadko tu zagladam
|