nieprawda
muzka zapisana w mp3 jest pozbawiona czesci informacji - dla upakowania wycina sie niektore rzeczy - np. wyskoie czestotliwosci (im wieksz pasmo tym wieksza musi byc dlugosc probki) wycina sie rowniez dzwieki ktorych 'ludzkie ucho nie ma prawa uslyszec' - sa to straty nieodwracalne
podnoszenie bitrate powoduje jedynie zwiekszenie rozmiaru - a powstajace luki wypelnia sie sasiednimi dzwiekami
naturalnie zapis w mp3 jest zapisem ZAWSZE stratnym - proponuje eksperyment - wziac mp3, rozkodowac do wav i zakodowac do mp3 - bitrate w sumie dowolny - i zrobic to 30 razy - po mniej wiecej 15 nie da sie tego juz sluchac
bitrate 320 jest faktycznie dobrym bitratem - zawsze to jednak jest stratne - przy niektoerych rodzajach muzyki jest to widoczne - np. zaawansowane elektroniczne techno, speed metal
jesli poszukujesz czegos do DOBREGO kodowania muzyki - polecam format MPC lub formaty bezstratne - np popularne APE
nie nalezy edytowac dzwieku edytorami - zwlaszcza takimi sobie - wiecej niz to ABSOLUTNIE konieczne - ze wzgledu na kwantyzacje cyforwego dzwieku tez jest to proces destrukcyjny
naturalnie wszystko kwestia gustu - ja kiedy mam do wyboru nie miec jakiejs muzy albo ja miec w mp3 64kbps to skacze z radosci ze moge sobie wogole posluchac - wiec jesli tobie brzmienie podkrecone edytorem odpowiada - to ja nie widze w tym nic zlego
ps. chyba zrobie artykulik o mp3/mpc/ape i kodowaniu... bedzie co robic a to sie jak widze moze przydac

- co wy na to?