|
Czasem ograniczenie prędkości transferu jest konieczne.
W moim starym 386 miałem dysk Quantum 170 MB, a potem dołożyłem Caviara 200 MB. Oczywiście w owych czasach jeszcze nie mówiło się o trybach PIO czy DMA - podłączało się dysk do kontrolera Multi I/O, wpisywało w BIOSie liczbę cylindrów, sektorów, głowic, itd. (kto to jeszcze pamięta?) - i dysk był widoczny.
Gdy kupiłem nową płytę główną pod Pentium 100 - w BIOSie były takie opcje jak tryb tranferu - można było ustawić od PIO 0 do PIO 4 oraz Auto. Zostawiłem oczywiście Auto, podłączyłem oba dyski - i problem! Caviar działa bez pudła, na Quantum ciągle błędy zapisu i odczytu, pogubione klastry, itd.
Kombinowałem, kombinowałem, i wreszcie wymyśliłem. Quantum był przez BIOS rozpoznawany jako obsługujący tryb PIO 3, a okazało się, że faktycznie obsługuje tylko PIO 2. Po ręcznym ustawieniu PIO 2 wszystkie błędy zniknęły jak ręką odjął.
To oczywiście ma teraz znaczenie już historyczne, ale wskazuje, że różne automatyki nie zawsze dobrze działają i może się okazać, że wymuszenie obniżenia trybu transferu rozwiąże problem.
__________________
pozdrowienia
puch
|