Cytat:
CIAPEK napisa***322;(a)
O jakie przezycia Ci chodzi? O sex czy ogólnie jaaazde?
Amfa i Sex tak w skrócie z tego co wiem z autentycznych opowieści i samemu mi się też tak wydaje: podwójne podniecenie, większe i wielokrotne orgazmy, większa energia co daje nawet sex przez całą noc. Ciągłe zmienianie pozycji 69 i te sprawy z powodu energii jaką daje amfa i ogólnie nie zapomnianie wrażenia.
Przeżycia ogólne są również niezapomniane - ta świeżość, ale zjazd niejest ciekawy choć też może być niezapomniany.
Co ja tu gadam ^_^
|
No własnie Ciapek, o czym my tu publicznie gadamy!
No dobrze, jak ktoś nie chce, to czytac nie musi
Do rzeczy: nie pisałem o seksie, ale rzeczywiście amfetamina powoduje stan permanentnego, automatycznego podniecenia m.in. seksualnego. Nie znam się na tym, ale wydaje mi się, że jest proste wyjasnienie medyczne tego zjawiska.
Tylko, że to jest własnie automatyczne. Jak dla mnie nieciekawe, bez polotu.
Piszesz, że "wielokrotne orgazmy". Tutaj mozesz zawieść się, ponieważ amfetamina, kokaina, heroina i podobne - często uniemozliwiają wytrysk oraz powodują zanik erekcji
Pisząc "prostackie" miałem na myśli wspomnienia po narkotykowej jeździe. Mało zostaje. Oczywiscie, w czasie gdy jest się naćpanym, wszystko wydaje się cudowne, itd. Ale potem nie ma wspomnień! Nie chodzi tutaj o dziury w pamięci - to pewnie mają ci, którzy już popłynęli daleko. Po prostu - jak narkotyk z organizmu wyjdzie, wszystkie te przeżycia stają się głupie, banalne.
Ja próbowałem kilka razy narkotyków. Nic mi się nie stało, ale widziałem też ludzi, którym to zaszkodziło. Ostrzegam przed tym i to naprawdę nie dlatego, że tak jest correct, że trzeba ostrzegać. Zdołałem zrozumiec na czym polega zgubne działanie narkotyków: nie masz najmniejszej szansy zauważyć, że coś zaczyna być nie tak. Narkotyki
nie powodują dużych zmian, tylko wprowadzają maleńkie modyfikacje w świadomości, postrzeganiu swiata, motywacji. Nie da rady tego objąć samemu, bo przecież zmieniają one narzędzie myslenia... Nikt ci też nie pomoże jakby co - bo narkotyki rozwijają wspaniale zdolność usprawiedliwiania się, kłamania, kręcenia.
Ludzie, których znam i którzy mieli problemy z drugami pochodzą z najrózniejszych środowisk, biedni i bogaci, wykształceni i nie, mądrzejsi i głupsi - żadnej reguły. Towarzyski jestem, Warszawa to małe miasteczko, to sporo się naoglądałem. Dużo ryzykujesz Ciapek, jakby co. Pamiętaj o tym.
Jak juz naprawde bedziesz chciał, to polecam zażycie narkotyku w dobrym towarzystwie, najlepiej gdzieś w naturze, gdzie jest miło, cicho i spokojnie. A i tak przekonasz się, ze lepsza jest dobra ksiażka. Banał, ale cóż - tak to jest.
PS Polecam ksiązkę "Narkotyki" Witkacego. Jak kiedyś przeczytałem rozdział o papierosach, to dostałem torsji i długo nie paliłem