i już wszystko wiem

- poniżej wyniki moich badań...
Film: Gladiator, czas trwania 149 min.
- wielkość oryginalna filmu to ok. 6.5 Gb (3 ścieżki audio: 1 x DD 5.1, 1 x DD 2.0 i 1 x DTS + 19 wersji napisów)
- wybrałem do kopiowania sam film + audio DTS + polskie napisy
Mój konfig:
Athlon XP 2 GHz, płyta na nForce 2, RAM 512 Mb, Windows XP Pro i oczywiście
CloneDVD v.1.1.4.1
Pierwsze starcie:
1. program nie kopiuje bezpośrednio zabezpieczonych płyt. trzeba najpierw użyć np. DVD Descryptera
2. oferuje możliwość skopiowania całej płyty lub samego filmu z wybranymi składnikami i menu
3. wedle dostępnych informacji program posługuje się metodą transcodingu podobnie jak DVD2One czy Instant Copy
4. ma bardzo ładny i funkcjonalny interfejs. obsługa odbywa się "step by step" i jest bardzo łatwa
5. skopiowany film można zapisać bezpośrednio na DVD lub w postaci pliku ISO, który poźniej możemy wypalić za pomocą tego programu
Do dzieła:
- wybór ustawień zajmuje chwilę o ile się wie o co chodzi w takich programach
- na początek wybieram opcję zapisu do ISO
- obciążenie procesora podczas pracy to średnio ok. 70 %
- w międzyczasie można podziwiać owieczkę (symbol firmy Elby), która w oczekiwaniu na film zajada się namiętnie popcornem
Finał:
- obróbka filmu do rozmiarów DVD-R trwała 33 min
- stworzenie pliku ISO to kolejne 22 minuty
- w międzyczasie owieczka przestała jeść popcorn i wzięła się za pisanie czegoś w czerwonej księdze. mam nadzieję, że nie spisuje moich danych w celu zakapowania mnie do Universal Pictures

- kopia ma rozmiar 4.33 Gb czyli prawie idealny
Jakość:
- porównanie zrobiłem na dobrym TV 32"
- widać różnice w tzw. detaliczności obrazu: kopia jest trochę mniej ostra
- ścięte bitrate widać też w scenach dynamicznych: występuje lekkie "śnieżenie" krawędzi podczas ruchu
- kolory też wydają się mniej intensywne
- oczywiście trzeba się dokładniej przyjrzeć, żeby zobaczyć te różnice
Według mnie CloneDVD dobrze wypada na tle podobnych programów. moim zdaniem oferuje podobną jakość jak Instant Copy i wolałbym go od wynalazków typu DVD2One czy DVD Shrink (chociaż to tylko pojedyńczy, krótki test i niekoniecznie mam rację).
oczywiście nadal pozostanę przy jakości jaką daje CCE i powyższe rozważania mają jedynie czysto edukacyjny charakter...
Z ostatniej chwili: napisy w mojej kopii są niewidoczne
fizycznie są, widać wpis w pliku *ifo i teoretycznie można je włączyć ale za cholerę się nie pokazują.