A mi sie podoba jak ludzie specjalnie prowokuja nieciekawe sytuacje, a pozniej zwalaja wine na Microsoft...

To tak jak bym rozp..szyl samochod o drzewo i mial pretensje do fabryki, ze nie zabezpieczyla samochodu przed taka ewentualnoscia..... Albo lepiej, do drzewa jak smialo mi wyjsc na droge - he he....