|
U nas to nie to samo, jest wpadka, przeczekają i dalej robią swoje - chyba że przekręt jest naprawdę olbrzymi - wtedy grono pozbywa się delikwenta i dalej jest tak samo. Senator Hatch może wybrnie z tego, bo wątpię by świadomie używał nielegalnego oprogramowania - raczej jeden z jego pomocników (przez głupotę lub ze złości na szefa) podłożył mu "świnię". Teraz pewnie będzie się tłumaczył i zdwoi wysiłki w swojej krucjacie przeciwko piratom, dobierając sobie staranniej pomocników.
|