|
Niekoniecznie. Może nawet zna się, przynajmniej na podstawowej obsłudze komputera, ale mając wielkie biuro nie może wnikać w szczegóły, bo wynajmuje do tego ludzi i płaci im za to. Przecież w wielkiej firmie dyrektor naczelny nie sprawdza osobiście, czy sprzątaczka ma zapas papieru do WC... i nie podpisuje nawet zleceń zakupu nowego papieru, bo by w takich głupotach zginął. Od tego jest kto inny, kto ma odpowiednie uprawnienia. Jeśi w dużej firmie jedna osoba skupia w swych rękach całą władzę w sprawach ważnych i mało ważnych, firma jest źle zorganizowana. Podobno największą umiejętnością dużego szefa jest otoczenie się ludźmi, którym można spokojnie przekazać część uprawnień i nie martwić się więcej o te sprawy.
Pan senator najpewniej kazał komuś z podwładnych załatwić zrobienie stron internetowych - ktoś się tym zajął, a pan senator nie wnikał już, czy na wszystko są odpowiednie licencje, itd.
__________________
pozdrowienia
puch
|