Do swojego Maxtora 80GB/7200 też mam zastrzeżenia, na razie musi zostać ale jak tylko nadarzy się okazja to WON! Ma już rok, łożyska zrobiły się słyszalne (jak w Samsungach '98 i '99) więc mam przemiły metaliczny dźwięk gratis, głowice też jakoś słychać. Dałoby się to przeboleć gdyby nie przeboje natury "problemy ze startem", swego czasu zrobił mi niezłą jazdę - rozgrzany dysk nie chciał startować a czasem nawet sam zaczynał startować PODCZAS PRACY (dźwięk jak w IBM zdiagnozowanym jako "uszkodzona mechanika"). Od czasu gdy ma aktywne chłodzenie Titan HDD-WaveFAN wszystko działa, ale boję się je zdjąć!!!
Z Maxem 40GB/5400 też miałem przeboje.
Mam również Seagate Barracuda IV, i przy całej mojej niechęci do firmy, niestety muszę go POCHWALIĆ