|
To ja wam opowiem jak poszedłem do Epsona ze swoją drukarką C70.
Powodem była sprzedaż tej że drukarki. I chciałem sprzedać ją w jak nalepszym stanie. ( w epsonach głowice są na stałem i się zasychają- chyba jakoś tak). Oddając do epsona z wiedzą że działa prawidłowo, (mniej więcej tylko przy "roboczym' wydruku robiła pasy). W serwisie była około 3 tygodni, po czym dostałem telefon że jest już dobra. Ucieszyłem się .......bardzo, że serwis przepchania głowic, trwał tyle czasu. Oczywiście jako stary sknerus nie oddałem tuszy. Nie wiem czy dobrze zrobiłem ale zostałem tzw. olany przez pana jak powiedziałem, że nie ma tuszy. Pewnie przez to tyle serwis trwaf.
Na wszystko patrze z przymrużeniem oka, więc by nikt nie pomyślał że nabiajam się z serwisu epsona.
Serdecznie pozdrawiam pana za czarnym biurkiem który już tam pracuje od 4 lat i nie spotkał się żę Epson żle drukuje.
A tak apropo nie polecam Epso... Teraz HP6122 ( bardzo wydajna i tanie strzykawki)
POZDARWIAM
__________________
nie bylo mnie od 2008  smieszne
|