Moze popatrzyc z politowaniem
A tak serio, to ja jestem dosc mlodym kierowca (raptem niecaly rok stazu) i jestem jeszcze bardzo telerancyjny i wyrozumialy na drodze, tak wiec raczej sie nad tym nie zastanawiam. Faktem jest jedna, ze praktycznie nie wymyslisz nic takiego, co daloby takiemu kretynowi do myslenia. Dopoki sie nie rozwali, to nie zrozumie. Mozna tylko miec nadzieje, ze jesli to zrobi, to nikomu innemu nie stanie sie krzywda...