Dyskusja: Głupota na drodze
Podgląd pojedynczego posta
Stary 19.07.2003, 18:53   #3
puch
Forumator
 
Data rejestracji: 22.03.2003
Lokalizacja: Ł
Posty: 954
puch zaczyna zdobywać reputację <1 - 49 pkt>
Cytat:
andrzejj9 napisa***322;(a)
Moze popatrzyc z politowaniem

Faktem jest jedna, ze praktycznie nie wymyslisz nic takiego, co daloby takiemu kretynowi do myslenia.

Kretyni nie myślą, więc nic im nie da do myślenia.

Cytat:

Dopoki sie nie rozwali, to nie zrozumie.
Nawet jak się rozwali (i kogoś przy okazji) to też nie zrozumie. Z definicji. Bo jako kretyn "rozumu nie prowadzi".

Kolega-lekarz miał niedawno takiego pacjenta, kierowcę przywiezionego z wypadku, który spowodował. Facet wyprzedzał i zderzył się czołowo z ciężarówką, jadącą z przeciwka. Facet w ogóle nie rozumiał, że to on popełnił błąd. Cały czas miał wielkie pretensje do kierowcy tej ciężarówki, że tamten nie uciekł do rowu i nie uniknął w ten sposób zderzenia. Absolutnie nie poczuwał się do jakiejkolwiek winy. W ogóle nie było z nim żadnej rozmowy - żadne argumenty nie trafiały. Nawet później, gdy facet wyszedł z szoku i wydawałoby się, że powinien uruchomić rozsądne myślenie.
Niestety, obawiam się, że nie zadziała nic, poza wyjątkowo surowym systemem egzaminowania najpierw, a potem wyjątkowo surową egzekucją na drodze - przez policję, stojącą za każdym krzakiem.
__________________
pozdrowienia
puch
puch jest offline   Odpowiedz cytując ten post