Cytat:
bgn napisa***322;(a)
jako czlowiek, ktoremu taki 22-letni kretyn rozbil auto ( na szcescie nic mi sie nie stalo) i jeszcze dodatkowo poza swoim dwa inne marzy mi sie taki scenarium.
Przyjezdza policja, daje mi Kalacha -kretyn siadaw swoim aucie - lub tym co z niego pozostalo, a ja odreagowuje stres.
A powaznie powinno sie karac nie tylko mandatami za przekraczanie predkosci, ale zabieraniem w trybie administracyjnym a nie sadowym prawa jazdy, a za jazde po pijanemu konfiskowanie narzedzia przestepstwa. I robienie tego konsekwentnie.
=
|
Z kalahem to przesada, ale gdyby to cholerne prawo w Polsce bylo przez kogokolwiek respektowane... Nikt nie boi sie jechac 120 na ograniczeniu do 70, bo wie, ze i tak szansa, ze ktos go zlapie jest minimalna, a zreszta nawet jesli, to i tak nic mu nie zrobia, a moze nawet od mandatu sie wymiga... A o jezdzie po pijanemu do lepiej w ogole nie mowic. Teoretycznie od razu traci sie za to prawo jazdy, a praktycznie kazdego dnia w Polsce zatrzymywanych jest kilka tysiecy kierowcow kierujacych po pijanemu. Prawo zadny traci moze 1% z nich, a i to raczej bardzo optymistycznie zalozenia. Prawo w Polsce jest niestety w wiekszosci wypadkach jedynie na papierze, a kiedy wszyscy czuja sie bezkarnie, to i nieodpowiedzialnie jezdza...