|
a propos "informowania" psychicznych kierowcow: ja co prawda nie jestem kierowca (samochodu), ale rowerkiem czesto po drogach jezdze i moge powiedziec, ze niektorzy "kierowcy" to po prostu skonczeni *****e. na przyklad jadac rowerem po ulicy (bez pobocza) jade jak najblizej krawedzi drogi, a tu naraz 30 cm kolo mnie przejezdza 120 km/h jakis poj*eb. oni chyba na prawde nie maja mozgow... ale najgorsi sa ci, ktorzy sie "skradaja" samochodem za rowerzysta podjezdzaja jak blisko sie da i nagle ni z tad ni z owad daja po klaksonie, a rowerzysta malo zawalu nie dostaje... dla takich mam tylko 2 recepty: albo dogonic sqr*wiela na swiatlach i "poczestowac" kluczykiem jego maske czy drzwi, albo na przyklad "niechcacy" zachaczyc jego lusterko, tak zeby przypadkiem sie posypalo na ziemie w drobny mak...
moze to nie jest zbyt inteligentne wyjscie, ale jak ***** chce sie zabawic, to czemu nie...- niech sie bawia obie strony
__________________
Try Before You Die...
mail
|