Cytat:
Patrix napisa***322;(a)
Ja kiedyś jechałem (nie jako kierowca ) było już ciemno,
jedziemy już tak jakiś czas i mija nas samochód, mryga światłami, tato zastanawia sie o co mu chodzi, a po paru sekundach po hamulcach wydar - czarne bmw ktos se zaparkowal na drodze, nie oswietlone, bez trojkąta, nic nie widac grrr
ludzka glupota nie zna granic
|
Możliwe, że ten koleś poszedł w kszaczory, albo wystawił auto na rozbicie, bo potrzebował kasy z ubezpieczenia, a nie chciało mu się szukać nabywcy, albo poprosu co najbardziej prawdopodobne to był idiota... tak czy inaczej mógł kogoś uszkodzić