|
Coraz czesciej uzywa sie mechanizmu P2P do wymiany plikow danych, to co piszesz to jest pomysl z rodzaju "wszyscy cos kradna wiec poniewaz nie mozna znalezc sprawcy danej kradziezy, ukarajmy wszystkich po rowno".
W sytuacji wojennej o DVD nikt nie bedzie myslal ale beda podobnie kombinowac jak obejsc formalne zabezpieczenia zeby dostac kanister ropy ponad obowiazujacy przydzial. I zycie w tej dziedzinie samo wypracuje normy; zbyt nachalni trafia bez sadu przed pluton egzekucyjny a drobnym cwaniaczkom pouchodzi na sucho. Zupelnie odwrotnie niz to sie dzieje obecnie z tymi DVD i - prawde mowiac - chyba bardziej sprawiedliwie...
|