mimo, ze problem autora juz jest rozwiazany, z checia podyskutuje na temat deamonow i innych zabawek
gwoli wyjasnienia:
ten mniejszy plik, o ktorym piszesz, to jak sadze *.CUE
tutaj zgadzam sie, ze po wykonaniu polecenia 'Device ... -> Mount image' ladowana jest tylko informacja o obrazie (ten *.CUE), jesli tylko taka informacja instnieje, a nie cala zawartosc obrazu (jakim cudem mialbym zaladowac 700MB do RAMU?

)
moja odpowiedz '
po zaladowaniu do wirtualnego napedu otrzymuje sie komunikat o bledzie' byla rzeczywiscie niescisla; chodzilo mi o to, ze jesli podczas
kopiowania danych z wirtualnego napedu na dysk otrzyma sie komunikat o bledzie, to trudno oczekiwac, ze w edytorze obrazow taka proba sie powiedzie (bo przeciez podczas kopiowania z wirtualnego napedu Deamona na dysk, czy podczas edycji obrazu w WinIso programy te musza wykonac te same operacje dostepu do danych zawartych w tym obrazie, bajt po bajcie czytaja zawartosc pliku obrazu)
jak widac koledze Johny'emu udalo sie to zrobic przy pomocy WinIso (nadal nie bardzo wiem w jaki sposob, ale gratuluje), wiec moze WinIso ma jakies wbudowane algorytmy umiejace poradzic sobie z uszkodzonymi sektorami, Weron co o tym myslisz?