|
Hmm, a ja powiem ze jestem za legalizacja narkotykow pod warunkiem ze zakupy beda w aptekach itp.
Gdyby zalegalizowac to zazywanie przestalo by byc czyms pozadanym (dobrem luxusowym), a narkobiznes przestalby istniec, bo musieli by sprzedawac taniej niz legalne apteki.
Dobrym tego przykladem jest prohibicja w stanach zjednoczonych. Wtedy ludzie obracajacy wodeczka zarabiali krocie, a spozycie bylo wieksze (bo przeciez owoc zakazany lepiej smakuje) niz po zniesieniu i przed wprowadzeniem.
Oczywiscie gdyby zalegalizowac narkotyki to musiano by zwolnic policjantow z wydzialow narkotykowych i wielu z obyczajowki. Poslowie i senatorowie nie dostali by "nagrody" od biznesmenow (czarnych baronow narkotykowych itp.).
Oczywiscie korupcja nie pozwala na legalizacje, i kolko sie zamyka.
|