Podgląd pojedynczego posta
Stary 31.07.2003, 20:40   #41
brzuszki
MAJSTER zlotowy
Zlotowicz
 
Avatar użytkownika brzuszki
 
Data rejestracji: 23.06.2002
Lokalizacja: okolice Iławy
Posty: 1,015
brzuszki niedługo stanie się sławny ;) <50 - 149 pkt>
Jestem za a nawet przeciw.

Mimo niskiej szkodliwości biologicznej THC obniżają one sprawność umysłu-najarani powodują więcej wypadków,a regularnie siadają za kierownicą licząc na bezkarność,bo to trudno wykryć;spada wydajność ich pracy /jako pracodawca nie zatrudniłbym trawkarza,a da się to ustalić/,a koszta tego ponosi całe społeczeństwo.Wolność jednostki kończy sie tam,gdzie zaczyna sie wolność innej jednostki.Ty jarasz,a ja za to płacę,w szeroko pojety sposób.Nie da się tak,że robisz coś na swój rachunek i tylko Ty ponosisz tego konsekwencje,jeśli nie zyjesz na bezludnej wyspie.
Faktycznie często nakromania zaczyna się od trawki,ale kto obliczył jak często zaczyna się od palenia zwykłych papierosów,wódy,czy nagminnej onanii?
A wszystko to są objawy zaburzeń afektywnych.
Jeśli ktoś ma popaść w nałóg /od pracy,wódy,dragów,itd/ to popadnie,a to,czy pali trawkę jest bez znaczenia.
Palą wszyscy /myślę o grupach społecznych/,a procent narkomanów jest zdecydowanie mniejszy,niż procent alkoholików wsród pijących cokolwiek.
Zakładając,że ćpanie i inne nałogi generują stosukki społeczno-gospodarcze /niekoniecznie bieda i brak perspektyw/ + specyficzna osobowość - suma nałogów będzie mniej więcej stała.
A najkosztowniejszy spolecznie jest alkoholizm-licząc wszystkie koszta.Marycha jest alternatywą chlania i wiele jest opiniisprzecznych ,co lepsze.
Znam takich,co palili a teraz pija i odwrotnie.
Zdziwie to może kogoś ale alkohol jest zaliczany do tzw.narkotyków 1-go rzędu,tzn. w pełni uzależniających fizycznie i psychicznie.
Ale tylko alkohol ma jedną poważna cechę straszną -przyjęcie pierwszej dawki /przez alkoholika/ natychmiast generuje spożycie nastepnych /stąd ciągi opilcze/.Po narkotyku nawet twardym,jedna dawka usuwa absty i jakiś czas jest spokój.
Ma też palenie trawy swoje pozytywy-relaksuje,nastraja pacyfistycznie,
i nawet z takiego Sida wykrzesa luz i fajność.Myśle otywyte o palaczach okazjonalnych.
Prawdziwym problemem społecznym jest alkoholizm,a to państwo nam sprzedaje woodoo i chroni zyski zabraniając pędzenia.
Jest tak i będzie,bo suma strat spowodowanych alkoholizmem /leczenie alkoholików,wspomaganie ich rodzin,absencje w pracy i wypadki,itp/
to pikuś w zestawieniu z zyskami ze sprzedaży.
Wielce pouczająca jest historia propinacji -zezwolenia na produkcję i handel alkoholem.
Kto więc chce się truć-znajdzie truciznę,legalną, czy nie.I niech się truje społecznie najtaniej.I tak w koncu zapłaci społeczeństwo,trudno.
Legalna marihuana jest bardzo potrzebna w medycynie,zwłaszcza jeśli chodzi o stany terminalne,ale to inna bajka.
Znaczna szkodliwość palenia marychy bierze się stąd,że palący czesto nie palą maryśki,tylko jakieś ch.. wie co.Gdzie duży zysk,tam oszustwa szaleją.
Jako obywatel płacący spore podatki jestem ZA legalizacją.Tak będzie dla mnie taniej.A dla popalających zdrowiej.
brzuszki jest offline   Odpowiedz cytując ten post