Hmm, ja się krótko wypowiem o procesorze: grzeje się jak cholera

. Ja mam na nim wiatraczek Volcano 7+ i na najniższych obrotach (coś koło 3000 RPM) ma coś koło 70 stopni, jednak działa tak ponad rok i jeszcze się nie spalił

. Konkretnie to on spala się przy 90 stopniach a przy 85 wyłącza mi się komputer

(zabezpieczenie na płycie głównej, a nie sprawka procesora). W cieplejsze dni lata, albo jak bawię się z grafiką czy konwersją filmów to muszę podkręcać wiatraczek, ale niestety wtedy strasznie hałasuje :/. Idzie się jednak przyzwyczaić, zresztą muzyki słucham zazwyczaj tak głośno, że i tak go nie słyszę

.