samozaparcia mam wbrew pozorom malutko

co do astygmatyzmu - po ksiazke siegne z pewnoscia, jednak wiedzac o bardzo 'mechanicznej' istocie tej wady wzroku trudno oprzec mi sie wrazeniu ze bedzie to raczej bardzo interesujaca ksiazka niz pomoc w schorzeniu, zwlaszcza ze wystarczy zalozyc soczewki i problem prawie znika (okulary nie daja tego efektu)
z kostkami trudno bedzie mi sprobowac bo mam tylko 5 w domu, wzor sie zawsze sprawdza i jesli dobrze pamietam to wraz ze wzrostem N wynik bedzie coraz silniej trzymal sie tego 3.5*N - ale pewny nie jestem, metody probabilistyczne pchnalem powiedzmy fartownie...