|
miałeś farta, że nie wydarzyło się to na procesorze Athlon XP, na moim XP 1700+ jakiś badziewny wiatrak w trakcie pracy odczepił się, moja reakcja była szybka tzn. wyciągnąłem wtyczkę zasilania z zasilacza po ok. 5 sekundach, niestety procek już umarł, biedny Athlonik....
__________________
I otrze z Ich oczu wszelką łzę, a śmierci już odtąd nie będzie.
|