ciesze sie ze ten post sprowokowal chocby pare osob do zapoznania sie z opera (a jedna juz nawet przekonalem - prowadzilem maly kurs przez gg) - IE jest slaby, bez nakladek jest wrecz toporny, to co dla niektorych jest argumentem - czas otwarcia przegladarki jest spowodowane tym ze ta przegladarka jest CALY CZAS aktywna i siedzi w pamieci i ssie i ssie i ssie... w cholere z nia!
na dodatek strony w operze wygladaja naprawde ladnie a jak dodamy do tego przerozne zoomy czy zmiany w engine renderowania stron to mozna dowolnie ksztaltowac to co jest na ekranie [ponaciskajcie sobie 6,7,8,9,0,- - fajny zoom co?]
wiem ze sa rozne przyzwyczajenia (badz MS fanatyzm) ale nie jestem w stanie znalesc zadnego racjonalnego argumentu za tym ze opera umie mniej niz IE (iframes to gniot ktory powinien byc zakazany) a jedyne strony z jakimi nie radzi sobie opera (tzn. czyta je ale wygladaja inaczej niz pod IE) to takie ktore wygenerowal jakis ***** pseudoamator za pomoca MS generatora typu frontpage (choc te nowsze sa bardzo przyzwoite juz) czy Word (tragedia)
a jak sie robi strony tak jak ta o winxp to nic dziwnego ze to zle wyglada - to sie powinno rozjechac przy zmiane rozdzielczosci - tak to jest jak ktos robi bajery a nie wie co to html... moge wejsc na kazdego chata jakiego tylko znalazlem - z mariusem the mad nawet sprawdzalem co bardziej znane problmowe strony z ktorymi kiedys nie radzila sobie opera - nawet search na astalavista nie jest juz problemem (a byl)
zeby nie bylo ze ja fanatyk

- mozilla tez jest niczego sobie - a jej dodatkowa zaleta jest open source (mnie zniechecila 'okraglosc' interface mozilli a do opery ciagnely mnie wlasnie kanty interface
i jeszcze bonus dla uzytkownikow niebezpiecznych stronek - jakos dziwnym trafem sciagniecie czy podlapanie dialeropodobnego g... z przeroznych stron na operce/mozilli jest pratycznie niewykonalne - bo te programy kozysatja jawnie z dziur w IE

[ktorych naturalnie nikt nie lata - bo po co - jest milion innych do zatkania]