Poufne dane TP SA trafiły do sieci komputerowej
W plikach są m.in. przebieg negocjacji z klientami i spis odpraw dla zwalnianych pracowników
Dane zwalnianych pracowników TP SA i klientów firmy można znaleźć w sieci komputerowej na jednym z wrocławskich osiedli. Wszyscy użytkownicy sieci mają do nich dostęp. Nazwiska, numery PESEL, stanowiska, funkcje pełnione w związkach zawodowych, piony, daty i przyczyny zwolnień, kwoty odpraw - i to o kilkuset pracownikach wrocławskiego oddziału TP SA.
W innych excelowskich plikach sporo danych o klientach. Firma X: "Za mały klient, żeby zaproponować Rabat lub Telepakiety. Średnio faktury w wysokości 150 zł. Zalega za styczeń i luty. Zaproponowano Wybrane Numery i Rozmowy z Rabatem". Firma Y: "Klient zainteresowany jest usługami internetowymi. Telepakietów na razie nie chce".
Dane znalazł nasz Czytelnik z Wrocławia i zaraz do nas zadzwonił. Dostęp do nich był banalnie prosty. W jego sieci osiedlowej (kilka bloków, w sumie około 300 mieszkań) każdy użytkownik decyduje o tym, co udostępnia pozostałym. W ten sposób klienci sieci wymieniają się często dużymi plikami - np. muzyką czy filmami. Nasz Czytelnik twierdzi, że "wszedł" po prostu do komputera nieznanego mu człowieka, klikając w okienko "otoczenie sieciowe" na swoim komputerze. - Szukałem muzyki, często tak robię - mówi. - Niektórzy wprost piszą w grupach dyskusyjnych, gdzie trzymają filmy i muzykę, żeby je ludzie mogli łatwiej znaleźć.
Nasz Czytelnik znalazł u sąsiada dane, które nie miały prawa wyciec poza TP SA. Potem przekazał je nam.
Rzeczniczka Telekomunikacji Barbara Górska na wieść o zdarzeniu zawołała: "O Boże!". Odmówiła jednak komentarza. Telekomunikacja poprowadzi w sprawie wewnętrzne śledztwo. Czy dane udostępnił niechcący pracownik, który zabrał część pracy do domu, czy też ktoś zrobił to umyślnie - na razie nie wiadomo
heh kolejna wpadka TEPSY lub ich (jej) ludzi