Przypuszczam, że są to jakieś mieszanki alkoholi i innych substancji, raczej nieobojętne dla zdrowia, choć zapewne nie śmiertelnie trujące przy wdychaniu

, bo by tego nie dopuszczono do handlu. Trzeba by przyjrzeć się etykiecie i umieszczonym tam znakom ostrzegawczym.
Powszechnie dostępne płyny do spryskiwaczy są dość paskudne pod tym względem.
Rozmaite odraszacze i odszraniacze w aerozolu zresztą też - po użyciu czegoś takiego atmosfera w środku nie bardzo nadaje się do oddychania.
Poza tym zauważyłem, że po użyciu odszraniacza od zewnątrz, od wewnątrz zaczyna gwałtownie skraplać się para wodna na szybach - czyli trzeba użyć odraszacza. Czyżby spisek producentów napędzający sprzedaż?