|
Procesory i gwarancja
Ostatnio nurtuje mnie następujące pytanie: po co jest udzielana gwarancja na procesor?
Ja doszedłem do wniosku, że jest to tylko wymagany bajer. Przecież jak ułamiesz nóżkę, ukruszysz rdzeń to jest wina użytkownika. Dalej, jak spali sie procek to tez z winy użytkownika, a jeśli nie to Ci to wmówią. Niech się zdarzy, że kupie już nie działający proc, to oni też mogą mi powiedzieć, że coś sam schrzaniłem.
Co wy na to? A może ktoś się dokładnie tym interesował?
Aha, a jak oni sprawdzają, że dany proc został zjarany? Patrza i wonchają go czy jak?
|