Jeśli chodzi o oprogramowanie, to producent PhotoRescue na swoich stronach twierdzi, że jest to oprogramowanie o tyle lepsze od innych, uniwersalnych programów, że dostosowane jest specjalnie do odczytywania kart pamięci, także sformatowanych, zużytych czy fizycznie uszkodzonych, i daje lepsze wyniki niż standardowe programy typu Norton Unerase. Ile w tym prawdy - trudno stwierdzić. Mnie udało się odkasować Nortonem pliki z kart SM i SD, ale karty nie były uszkodzone, a pliki nie zostały niczym zamazane. Podobno PhotoRescue potrafi sobie niekiedy poradzić także w takich przypadkach. Jest też tam jakiś tryb zaawansowany, do szczególnie trudnych zadań, ale aby z niego korzystać skutecznie trzeba chyba być niezłym fachowcem od zer i jedynek

.
A w ogóle - wolałbym jakiś taki program kupić/dostać nie od faceta z czarną przepaską na oku

- więc taki czytnik Hama jest po temu dobrą okazją.
@ Ziele:
Wielkie dzięki, właśnie o takie konkrety mi chodziło. Żadni sprzedawcy, których pytałem, nie mogli mi udzielić konkretnej odpowiedzi, opartej na empirii.
Faktycznie, jeśli miałbym kiedyś kupić kartę SD o transferze 10 KB/s, to port USB 1.1 z prędkością ok. 1,5 MB/s chyba trochę by się dławił.
Dzięki za przypomnienie o Easy Recovery - byłem dziś w sklepie i chciałem o niego zapytać, i za Chiny Ludowe nie mogłem sobie przypomnieć jego nazwy!