ja naprawialem kiedys kompa (AT) co ktos podlaczyl odwrotnie kable od diód,reseta i glosniczka i cale kable popalone-moze nie wszystkie.
Albo jak tasma ide idze 1 do plyty a potem na dwa, wiecie o co chodzi(1 kanal 2 napedy) no to ktos w tym kompie odcial ten drugi bo myslal ze bedzie lepiej chodzic-paranoja.
A co dopiero jak ktos probowal na sile wlozyc molexa-to juz wogole *****
Informatykiem nie kazdy moze byc.JA dopiero sie ucze ale podstawy budowy i skladania kompa mysle ze mam opanowane. CO mozna powiedziec o takim "informatyku" po studiach.
Rozumiem ze czlowiek sie myli (bo kazdy sie myli) ale takie podstawy...bez przesady!
pozdrawiam