|
Do dzisiaj miałem bios QS0B. Chciałem obejrzeć Twin Peaks, który ostatnio nagrywałem (z dysku w nero) - z racji, że lubię ten serial po nagraniu dokładnie sprawdziłem płytę, czy na pewno działa i wszystko było ok... do dzisiaj - po włożeniu płyty napęd zupełnie jej nie widział! Nawet nie próbował jej rozpędzić.
Zgadnijcie, co?
Po aktualizacji do QS09 napęd płytę czyta bezproblemowo, a nagrywanie 700MB danych trwa 2:20, a nie 2:40 i wszystkie nagrane płyty działają (dzisiaj nagrałem 13CD jedną po drugiej).
Z tego co się dowiedziałem wynika że biosy QS0 A, B są pisane zupełnie od nowa, teoretycznie miały one poprawiać jakość zapisu. Moim zdaniem są do bani. Kiedy wyjdzie oficjalna wersja QS0C (bo ta która jest dostępna, chyba nie jest oficjalna) mam nadzieje, że będzie lepsza. Na razie wersja QS09 (moim zdaniem) jest najlepsza.
Napiszcie, jak wygląda nagrywanie płyt audio w przypadku biosu QS0B i czy jakość tych płyt jest lepsza, niz. tych "nagranych na biosie" QS09 i wcześniejszych.
__________________
ExoR
Ostatnio zmieniany przez exorre : 08.11.2003 o godz. 22:02
|