Cytat:
|
Napisany przez Patrix
jednym slowem - bedzie matrix 4 
|
dajcie spokoj matrix 4! a potem matrix 203947874 to jak RAMBO!
Ja jeszcze nie bylem, ale podziel sie z wami co namisal mi "znawca i wielbiciel" trylogii matrxia moj dobry znajomy:
trzecia część zawiodłą moje oczekiwania. spodziewałem się czegoś takiego:
w drugiej części neo załatwia te sentinele używając jakichś zdolności,
wcześniej mamrocząc coś o tym, że powoli coś zaczyna rozumieć. gdy je
załatwia (wytwarza EMP rękami jak kaszpirowski) to pada.
co to może oznaczać? w filmie niewyjaśnione. dostał zawrotów głowy,
przewrócił się, stuknął w łeb? czy może tak jak wg. mnie okazuje się, że
są trzy poziomy rzeczywistości
1) świat rzeczywisty - zgliszcza świata
{matrix:
2) matrix zewnętrzny - zion, maszyny, etc
3) matrix wewnętrzny - czyli ten "normalny" matrix
}
matrix zewnętrzny służy wyłapywaniu anomalii. tą teorię świata matrixa
potwierdza:
- architekt (zniszczyliśmy zion 'n' razy - ale nikt o tym nie wie!)
- smith (przenoszenie się do ciała "ludzkiego" - czy to się da?
pomijając, że jest to science-fiction - jakoś mi nie pasuje)
- EMP 'rencami' - neo odkrywa prawdę o świecie, że nadal jest w matrixie
i może kontrolować tak samo jak w matrixie wewnętrznym
- animatrixy - a dokładnie chodzi tutaj o odcinek mówiący o "lapaniu"
maszyn. wydaje się to jakiś taki ostatni "przyczółek"
ludzkości w świecie rzeczywistym...
trzecia część matrixa rozwala to wszystko. neo posiada zdolności jak
jakiś doświadczony czarodziej z LOTR, tudzież wyszkolony mag z D&D...
kłóci się to znów ze światem - pochodzi pod bajki.
część druga matrixa zostawiała naprawdę wiele wątków, wraz z
animatrixami jeszcze więcej - i to wszystko zostało spartolone wręcz
pójściem po najmniejszej wręcz linii oporu... a nawet pokłóceniu się z
wyprowadzonymi faktami.
świat pomiędzy matrixem a rzeczywistym? że co? jak? skąd? i dlaczego
cholerny francuz znów to kontroluje? dlaczego jest go wszędzie pełno?
jeśli zamiast ratowania neo ze stanu zawieszenia, go wywalić w świat
rzeczywisty, żeby tam sobie poradził... i się okazało, że tam też jest
wojna... a neo może się łączyć z tymi z matrix zewnętrznego - i móc ich
sprowadzać do rzeczywistego... tworząc armię...
maszyny mogłyby sobie zaniknąć - wszakże nie potrzebują armii w
rzeczywistym świecie - przecież są tylko niedobitki ludzkości... nic
więcej. kilka maszyn wojskowych, do samoobrony. po co marnować energię?
ba! można się posunąć nawet bardziej - świat poszedł wiele do przodu,
przyroda się odrodziła...
a teraz, nagle, cała ludność zionu odżywa. zanim cokolwiek maszyny mogą
zrobić, ktoś (np. neo) wciska w "serwerowni" ctrl-alt-del...
albo to jeszcze bardziej wydłużyć. a tak, wszelakie wątki jakie mogły
dać animatrixy okazały się niepotrzebne - animatrixy nic nie wiążą
(oprócz kida i ozyrysa) z trzecią częścia... ech...