hahaha - ale błędy znalazłeś... nie marudź - robię sobie filmy do jednorazowego obejrzenia (potem je kasuje), więc nie będę tracił czasu na wstawianie przecinków i tym podobnych bzdetów - gadasz jak moja korektorka z redakcji

najważniesze, że napisy są wystarczająco poprawne merytorycznie - to pozwala spokojnie obejrzeć film. zawsze korzystam z divixowych tłumaczeń, które poprawiam i dostosowuję do DVD. i jeżeli gdzieś znalazłeś ponad 2 linijki to przeoczenie - w pierwszej kolejności poprawiam to i długość wyświetlania...
i jeszcze jedno - posądzeniem, że mógłbym "puszczać" takie pirackie DVD za kase mnie normalnie w****iłeś. mam już wystaczająco obfite źródełko dochodu i dlatego traktuję to wyłącznie jako hobby.