Swoja droga to nie wazne jak kogo nazwiemy. Wazne jest to zeby kazdy wiedzial co mu mozna i mial swiadomosc konsekwencji swojego postepowania. Dla mnie nie istnieje dobry hacker - sa tylko mniej zli i bardziej zli. A gosc na stale zatrudniony w firmie komputerowej, markujacy wlamania, to oczywiscie nie jest hacker. Bo on te uprawnienia posiada (nie do dostepu do danych ale do podejmowania prob ich przechwycenia)!!!!
O teraz mi przyszla do glowy taka prosta definicja hackera : hacker to uzytkownik ktory siega tam gdzie nie siegaja jego uprawnienia