no wiec sprzatam sobie mieszkanko, znajduje ciekawe zapomniane juz rzeczy (np zaginiony dawno temu odcinek Lobo) no i dokopalem sie wlasnie do okna...
na oknie - kwiatki - pod kwiatkami - plytki - plytki badz co badz kompaktowe
no wiec podnosze ja taka doniczke (dzrzewko szczescia - objetosc korony to okolo 20-30 objetosci doniczki - ludzie gubia oczy patrzac na tego potwora) i co widze? a widze ze teoretycznie wodoodporne plytki to tak naprawde mit a trwalosc danych zapisanych na plytach przechowywanych w wilgoci jest coz... dyskusyjna
prezentowane plyty (przepraszam za jakosc - ale na cyfrowke dopiero zarabiam - i zajmie mi to troche - zdjecie ze skanera) lezaly pod tym kwiatkiem okolo 4 miesiecy, polewane byly raczej symbolicznie - bo i kwiatek raczej wody nie lubi - efekt?
ja wyjalem plyty z klaserow i zainwestuje w koperty - w sumie to tylko 4 zlote beda - bo w tych plastikowych klaserach to nie dosc ze laznia i to jeszcze plastik niewiadomo jaki...
dodam ze co prawda akurat pod tym kwiatkiem staly akurat esperanzy - to pod fuksja mialem 4 tdki reflex ultra - wygladaly rownie smetnie... wyglada na to ze plyty gubia lakier jesienia...
pod rozwage: