|
Miałem taką samą sytuację, zaniosłem. Za trzy tygodnie otrzymałem "nowy" - taki sam model. Dwa miesiące później również zaniosłem bo badów było jeszcze więcej niż na pierwszym dysku. Czekałem MIESIĄC!!! i w końcu się $!@#**^$&, poszedłem i powiedziałem im co o tym sądze. Na drugi dzień miałem nowy dysk, o takich samych parametrach tylko innej firmy. Dało się? Dało. Ostrożnie z nimi.
Miałem dwa razy Seagate U6 60GB, po czym wymienili mi na WD Caviar. Mam go ponad rok i (puk puk puk) do tej pory działa :-)
|