zaden mod i zadna bajka dla naiwnych nie ochroni cie przed namierzeniem - zaden firewall czy peer guardian - kiedy patrzysz na pakiety latajace po laczu nie musisz niczym sie przejmowac - sortujesz wg. protokolu, portow docelowych, patrzysz sobie na smieci w naglowku - niewazne jak nazywa sie twoj mod i jak bardzo jego autor twierdzi ze jest niezatapialny i jak bardzo jego user jest pewny siebie - to jest podstawa funkcjonowania netu - jawnosc i scislosc...
peer guardian jest dobry w pomysle i piekny w teorii - w praktyce sens mialby tylko wtedy gdyby blokowal WSZYSTKIE wrogie ipeki - a jako ze on ma liste ktora jest aktualizowana co czas jakis (zadko) - na dodatek lista jest jawna i powszechnie dostepna - to jaki (nawet polinteligentny) stroz prawa i pozadku wlezie ci na kompa z ipeka o ktorym pol swiata wie ze jest 'be'? znajdzie sobie nowy... biorac pod uwage ze prawie 70% puli ipekow przydzielono usa to takich wolnych i czystych numerow sa jeszcze grube miliony - peer guardian jest dla.. coz... naiwniakow
ps. inna bajka to ciut nerwowe reakcje providerow - tak nieladnie na podstawie pomowien komus neta odcinac, zwlaszcza ze pomimo scislosci w sensie merytorycznym skany lacza sa dosc latwo podrabialne - nie sa wiec mocnym dowodem, sa jednak wystarczajaca poszlaka zeby poslac policje do domku na kontrole... to juz jest full legal
a ze niestety net jest coraz bardziej tlamszony legislacyjnie to niedlugo stanie sie to codziennoscia... dojdzie DRM wbudowany w hardware i bedzie koniec piesni i witaj nam piekny bracie...
pomimo ze sie z tym nie zgadzam to nie mam zamiaru ryzykowac spokoju i z tym walczyc - za to chetnie popatrze... jak niektorzy teraz odwazni i pewni siebie zmienia zdanie...