Najczesciej wlasnie pomaga zwykly skandisc, sam kiedys mialem z tym problemy i dlugo probowalem roznych rzeczy, az na koncu od niechcenia puscilem wlasnie skandisc. I pomoglo
Ale czasami uzywam tez innego sposobu - np z katalogiem moje obrazy, ktory kompletnie nie jest mi potrzebny, a jak do usuwac, to tworzy sie od nowa. Po prostu w jego wlasciwosciach zaznaczam atrybut ukryty i po odswiezeniu widoku okna juz go nie widze. Fakt, ze on dalej jest, ale jezeli nic nie zajmuje (bo jest pusty), to sama ta swiadomosc, ze ciagle mam go na dysku, juz mi nie przeszkadza. Wazne, ze nie musze go ogladac