Ostatnimi czasy na różnych forach internetowych modnym tematem są kontrole legalności oprogramowania w Gorzowie i Zielonej Górze. Czytając posty zamieszczone w takich topikach zaobserwowałem, że są osoby, które zaczynają brać pod uwagę ewentualność, iż zakup oryginalnego systemu operacyjnego może okazać się koniecznością. Część osób postanowiło zaopatrzyć się w Linuksa (u mnie też ciągnie się Mandrake 9.2) uznając, że warto zapoznać się z tym systemem, są jednak też tacy, którzy postanowili z drugiej ręki kupić legalnego Windowsa (bo pod linuksem nie chodzą gierki, bo żona się nie nauczy, bo dziecko windy uczy się w szkole itd, itp). Analizując aukcje na Allegro z oprogramowaniem Mikrosyfu dochodzę do wniosku, że warto znać zasady kupna oprogramowania w wersji BOX i OEM, przecież jeżeli ktoś kupuje XP Prof OEM z kartą sieciową bez faktury to nie znaczy, że ma legala (a może się mylę?). Zastanawiam się jaki jest sens kupowania naklejki (czytaj certyfikatu autentyczności) gdy nie mamy faktury zakupu windowsa w wersji OEM. Może koś zechce podzielić się swoją autorytarną wiedzą na ten temat. Myślę, że jeżeli chociaż jedna osoba, w wyniku tych informacji, nie wyda bez sensu 250 złotych za XP Home OEM to warto było założyć ten topik.
Pozdrawiam i zapraszam do dyskusji

.