Witam!
Ostatnio wpadl mi w rece bootleg zespolu w calej jednej dlugiej empetrojce.
Pocialem go programem Mp3DirectCut (znacie cos lepszego?) na pojedyncze kawalki. Zrobilem to tak ze kazdy nastepny track rozpoczyna sie od razu tzn. nie ma przed nim ani malutkiej sekuny ciszy co wlasnie jest chyba przyczyna mojego problemu. I wlasnie o ile na komputerze wycieta empertrojka dziala bardzo dobrze, to wypalona na audio po odtworzeniu traci jakby poczatkowe milisekundy dzwieku. Inna sprawa jest wtedy jesli jeden track (scisle powiazany z drugim) przechodzi do nastepnego - wtedy juz nie slychac utraty pierwszych dzwiekow utworu. Ufff

I w zwiazku z tym mam pytanie. Ile (mili)sekund ciszy powinno znajdowac sie przed przez rozpoczeciem utworu by ten nie stracil swych poczatkowych nutek (wiem, wiem dosc czesto to powtarzam

)
Druga sprawa wiazaca sie z tym to plynne przechodzenie miedzy trackami.
Zawsze przed rozpoczaciem (przejsciem do) nastepnego utworu nastepuje mala ale wyczuwalna cisza. Czytalem posty i widze ze polecacie do tego Feurio. Jest tam taka opcja "bez zadnej przerwy" or something... Czy to wystarczy? (zbyt wiele plytek poszlo nie chce sprawdzac znow na wlasnych

) Inni radza zeby przekonwertowac na wave poniewaz mp3 sklada sie z blokow ktore powoduja takie cisze i nie da sie dokladnie "przyciac" do konca. Co lepsze?
Ps. Jesli taki temat juz byl - blagam nie bijcie. Po prostu nie wiem jak mam ten problem ujac w kilku slowach (co widac zreszta po ilosci zdan

.