|
Trzy tygodnie temu czwórka uczniów (dwie dziewczynki i dwóch chłopców) z Gimnazjum nr 24 próbowała otruć matematyczkę - czytamy w krakowskim dodatku "Gazety Wyborczej".
Uczniowie dosypali matematyczce do kawy środek do czyszczenia rur i leki psychotropowe. Nauczycielkę zaniepokoiła piana, która pojawiła się na kawie, więc zaniosła ją do dyrektorki szkoły. Ta spróbowała mikstury - po kilku dniach miała sparaliżowane pół twarzy. Lekarze nie wykluczają, że paraliż to skutek kontaktu z trucizną.
Dyrekcja szkoły, która o sprawie poinformowała policję, twierdzi, że uczniowie zrobili głupi kawał. Ich koledzy mówią jednak co innego. "Matematyczka gnoiła ludzi. Potrafiła odezwać się wulgarnie. Chyba nikt w szkole nie uwierzy, że to był żart" - powiedział "Gazecie" jeden z uczniów.
Rada pedagogiczna zadecydowała o karnym przeniesieniu czwórki sprawców do innych szkół. Zajmie się nimi sąd rodzinny. Sprawą interesuje się również kuratorium.
onet.pl
|