|
Nauczyciel powinien "wykladac" swoje lekcje i byc twardy. Jak uczniowie maja go w dupie - prosze bardzo - udupic na sprawdzianach/egzaminie. Nauczyciel powinien prowadzic lekcje a potem wymagac, a kto nie spelnia kryteriow odpada. Moze wraz z wprowadzeniem twardych regul zmieni sie mentalnosc uczniow. W mojej podstawowce bylo nawet niezle jezeli chodzi o stosunek do nauczycieli. W LO bylo to juz na bardzo wysokim poziomie - nie bylo mowy nawet o jakichkolwiek przypadkach nieposluszenstwa. Na studiach wyglada to tak ze wykladowca/cwiczeniowiec mowi swoje a potem wymaga - jak czegos nie rozumiesz idziesz albo na konsultacje albo sam nad tym pracujesz.
"Takie beda Rzeczpospolite, jakie ich mlodziezy chowanie..."
|