No fakt - czasem zdarzało się pomyśleć coś bardzo nieprzyjemnego o nauczycielu tym czy owym - ale nie znaczy to zaraz, że chciałem go otruć, zrzucić z okna czy coś w tym rodzaju. Oczywiście, że nie trzeba się zawsze zgadzać z nauczycielem, ale można wówczas spróbować konstruktywnej dyskusji. Fakt, że z pewnością nie w każdej szkole to przejdzie - ale jak uczniowie są spoko w stosunku do swojego nauczyciela to i on może być spoko dla swoich wychowanków.
Szacunek się im należy - przynajmniej w szkole - bo nie uwierzę, że żaden z was nigdy (przynajmniej w myślach) nie zbluzgał któregoś ze swoich nauczycieli...

ale czy to znaczy, że trzeba od razu na nich oficjalnie bluzgać, rzucać czymś w nich albo co?
Jeśli wiadomo kto zrobił ten numer z kawą, to moim zdaniem powinno się takich delikwentów pociągnąć do odpowiedzialności - albo jeszcze lepiej ich rodziców... Podejrzewam, że gdy taki synek/córka wróciliby do domu to ukarani rodzice odpowiednio by się nimi zajęli...