|
No cóż.......... zawód nauczyciela to ciężki kawałek chleba, do tego jeszcze mało płatny wymagający stałego poświęcania siebie samego i swojego wolnego czasu uczniom i szkole. Na swoich lekcjach nie wyobrażam sobie aby dzieciaki mogły wchodzić mi na głowę. Zawsze mogą wyraźić swoje zdanie na jakikolwiek temat ale w sposób, który nie uwłacza nikomu. Ja staram się szanować ich uczucia i zawsze jestem dla nich partnerem, któremu mogą przekazać swoje poglądy. Ale tago samego wymagam od nich. I za całej swojej kariery tylko raz spotkałem się z sytuacją kiedy uczeń pojechał sobie na mój temat. Szybka reakcja wychowawcy i dyrekcji pozwoliła na natychmiastowe przywołanie gościa do porządku.
PS.
Co to picia kawki na lekcji to mam taką propozycję aby przejść na TYMBARK wówczas nic nam nie dosypią.
|