A moim zdaniem to wszystko zaczyna się w domu. Rodzice mają gdzieś swoje dzieci i wychowanie. Idz do szkoły tam ciebie nauczą. Kupa prawda.
Pisze, bo akurat mogę wam przytoczyć jeden przykład, dlaczego zaczyna się wszystko w domu......historia na faktach.......aż nieprawda a szkoda.
"Dwa dni temu gdy nie było rodziców w domu, pewnie chłopiec, włożył do mikrofali swojego ulubionego króliczka. Póżniej ten słodki chłopiec, na lekcji wychowawczej, zapytany, co robił w sobote i niedziele. Opowiedział jak jego króliczka zapaliło się futerko, a póżniej wybychło. Gdy zostali wezwani rodzice do szkoły pierwszoklasisty, rodzice z pretensą i wielkim oburzenie powiedzieli "MY I TAK GO NIELUBILIŚMY..."
Dla mnie jak to usłyszałem była bajka.... uwieżcie sama prawda. Gratuluje tępym rodzicom, że dają taki przykład. Ciekawe co będzie robił jak będzie starszy

.........................przeżuci sie na nauczycieli