No i bądź tu mądry - wczoraj zabrałem się za reanimację nagrywarki metodą C (dzięki Seba), ale postanowiłem nie ryzykować i chciałem to zrobić pod dosem z odłączonym twardzielem (na wszelki wypadek - nie jest już na gwarancji).
Tak więc odłączyłem twardziela (primary master), cdrom (secondary slave), podłączyłem tylko zasilanie do nagrywary i włączyłem zasilanie. I tu ku mojemu zdziwieniu nagrywarka, jakby nigdy nic, zamrugała diodą! Od kilku dni była odłączona od zasilania i płyty czekając na reanimację. Wyłączyłem więc kompa, podłączyłem kabel IDE i sprawdzam - BIOS normalnie wykrył litka. Podłączyłem więc resztę i włączam - normalny start, zero problemów, wszystko działa.
Nie wiem jak i dlaczego, ale nagrywrka znowu działa. Sprawdziłem firmware - 5s0d (o ile dobrze pamiętam) - i zamierzam go uaktualnić. Komputery to w 60% magia
Seba, dzięki za pomoc.