|
Kobita budzi sie rano po Sylwestrze, patrzy w lustro i szturcha w bok
wymeczonego impreza meza:
- Wiesz kochanie... jaka ja juz jestem stara! Twarz mam cala
pomarszczona,
biust obwisly, oczy sine i podkrazone, faldy na brzuchu, grube nogi i
tluste
ramiona... Kochanie! Prosze cie, powiedz mi cos milego, zebym sie lepiej
poczula w nowym roku...
- Eee... no... wzrok masz jak najbardziej w porzadku!
|