|
Kurcze, pamietam, jak chodzilem do szkoly w Stanach... Wydrukowanie 100 stron nie stanowilo tam najmniejszego problemu i kiedy chcialem cos z netu przeczytac, to po prostu drukowalem, nie patrzac nawet, ile to zajmuje. Dziennie szlo im okolo 100 ryz papieru i nikt nikomu nie patrzyl na rece, kto i co drukuje.
A w Polsce... ehhh... pamietam, ze kiedys chcialem pilnie wydrukowac dwie strony. Bylo to dla mnie bardzo wazne, ale okazalo sie niewykonalne...
__________________
neverending path to perfection..
|