Zrobiłem sobie dzis płyty SVCD programem the film machine, z tego co zauważyłem ustawia on VBR proces trwał kilka godzin porem wypaliłem płytki na RW. Odpalam na PC w windvd5 i wszystko OK. Zdziwiłem się dopiero jak odpaliłem je w stacjonarnej AIWIE. Filmy były z polskim lektorem , a jego głos był taki jakby przechodził mutację.( Płyty były czytane bardzo dobrze, a PC normaly był głos ) . Wyciągam z tego wniosek ze to wina VBR, myślę ze powinno być stałe.
CZY SIĘ MYLĘ

CZY TO TYLKO NA TYM SPRZĘCIE TAK JEST

?
PS. Robiłem wcześniej troche juz płyt DVD i wszystko było OK.