Podgląd pojedynczego posta
Stary 08.02.2002, 12:34   #22
Bimi
Nowy na forum
 
Data rejestracji: 07.02.2002
Posty: 16
Bimi w tym momencie nie ma Reputacji dodatnich ani ujemnych <0  pkt>
Cytat:
Ty chyba sam nie wierzysz w to co napisałeś .. bo jesli tak to nie żyjemy w tym samym kraju...
"Chyba mi nie powiesz, że używanie sobie programu, za którego używanie się nie zapłaciło przynosi autorowi jakiekolwiek szkody? "- owszem powiem jesli Ty tego nie dostrzegasz .. to kiepski z Ciebie pirat, jeśli by nie przynosiło miałbyś wszystko freeware.
"Chyba mi nie powiesz, ze można to traktować na równi z wyniesieniem autorowi tegoż programu radia z samochodu?" - jest to forma złodziejstwa taka sama a może jeszcze gorsza, ale widocznie tego niedostrzegasz... tak czy inaczej łamiesz prawo (w Twoim przypadku nieświadomie) - w moim świadomie zdaje sobie z tego sprawę ..ale póki tak jest w Polsce jak jest bedzie to prawo łamane i szczerze ja sie temu nie dziwie... współczując tym którzy mają gorszą sytuacje ode mnie (nie mam dziecka ani zony) ale widze że syetuacja rodzin(zwłaszcza młodych) jest b. trudna ... a Te buraki z góry martwią sie jak wpełznąć do Unii nie zważając jakie spustoszenie to czyni w podstawowych komórkach społecznych.

pozdro 6

Mowisz o szkodach, a czy mógłbyś to rozwinąc? Bo ja mimo wszystko nie czuję się przekonany. Oczywiście można powiedzieć, że nie zarabianie jest w pewnym sensie szkodą. Tylko czy jest to szkoda spowodowana piractwem, czy może po prostu formą towaru, która umożliwia jego darmowe nabywanie bez wiedzy i zgody autora? Oczywiście wszystko zależy od tego jak patrzeć.

Autor, zanim stworzy program ma pełna świadomość tego, że będzie on mógł być poźniej swobodnie kopiowany. Nikt go nie zmusza do tego, żeby to robił, a mimo wszystko robi to. Robi, czyli chce. A skoro chce, pomimo tego, iż wie, że ja sobie jego program skopiuję za darmo, to czy ma prawo domagac się wsadzenia mnie do więzienia, kiedy juz to zrobię?

Łamanie prawa - czym jest prawo? Tylko zbiorem formułek, których głównym celem jest takie sterowanie ludźmi, aby produkowana przez nich kasa była jak największa. Dla mnie prawo i moralnośc to dwie zupełnien różne rzeczy. Ja poruszałem problem raczej w kategoriach moralnych.

Inna sprawa to nazywanie tego złodziejstwem - to tak naprawde mnie zbulwersowało. To nie jest złodziejstwo! No bo czy jeżdżenie autobusem na gapę to też złodziejstwo?

Pozwól, że zacytuję Ci Słownik Języka Polskiego:
kradzież - potajemne zabranie cudzej własności, przestępstwo polegające na zabraniu cudzego mienia ruchomego w celu przywłaszczenia

Tak więc: Jakie potajemne? Jakie zabranie? Jakie mienie ruchome? Jakie przywłaszczenie?

Nazywanie piractwa złodziejstwem jest tylko i wyłącznie aktem propagandy wymyslonym przez ludzi dbających o swoje interesy.

Oczywiście mówię tu o kopiowaniu programów dla siebie, a nie o zarabianiu na handlowaniu cudzymi programami. To drugie w całej rozciągłości uważam za złe i myślę, że nawet mógłbym to podciągnąć pod kradzież!

Pozdrawiam,
Bimi
Bimi jest offline