Cytat:
No to ja sobie powiedzmy poużywam na jakiejś panience (przepraszam za sformułowanie) niekoniecznie za jej zgodą, a potem powiem że przecież jej nie ubyło, no nie ?
|
Czyli rozumiem, że używanie sobie na panience bez jej zgody to kradzież, nazywana również zaborem, tak?
Cytat:
No nie, przeszedłeś sam siebie (na wylot ) a czym jest
|
Ile lat za to grozi?
Cytat:
|
Idąc tym tokiem rozumowania: ja nikogo nie zabiłem, w bezsensownym geście nudy naciskałem tylko czerwony przycisk ("fire" dla rakiety z głowicą atomową)
|
Szkoda, że nie widzisz tej subtelnej różnicy.
Cytat:
A jak to nazwiesz ? Przeciążasz autobus, zwiększasz spalanie paliwa, wycierasz siedzenia - przez Ciebie ceny biletów idą w górę, bo ktoś musi pokryć koszt gapowiczów
|
Nazwę to jeżdżeniem na gapę - nazywanie tego złodziejstwem to moim zdaniem lekka nadinterpretacja czynu
Cytat:
|
Gdyby każdy powielał sobie książki zamiast je kupować, to nigdy nie dochodziłoby do dodruków i wznowień. Zarabiałby tylko producent kserokopiarek i obsługa punktów ksero (nie wspominając o serwisach), a autor chodziłby głodny. Gdyby tak było - nic więcej by nie napisał (mając świadomość, że Ty i tak to ukradniesz) - i wkrótce nie miałbyś co kraść.
|
To logiczne co napisałeś i każdy o tym wie. Mimo wszysko nie przekonałeś mnie co do nazywania kserowania kradzieżą.
Proponuje zakończyć dyskusję.